Nieodśnieżony chodnik przy drodze wojewódzkiej – interwencja mieszkańca. Kto odpowiada za jego odśnieżenie?
Z prośbą o interwencję w sprawie nieodśnieżonego chodnika napisał do nas mieszkaniec ulicy Gorzowskiej w Oleśnie. Kto odpowiada za odśnieżanie chodników wzdłuż drogi wojewódzkiej? Zapytaliśmy o to Zarząd Dróg Wojewódzkich w Opolu.
Jeden z mieszkańców napisał do nas w sprawie nieodśnieżonego chodnika przy ulicy Gorzowskiej w Oleśnie. To nowy chodnik, który powstał po przebudowie drogi wojewódzkiej nr 487. Co ważne, wiadomość została wysłana w poniedziałek, 12 stycznia.
– Chodnik na całej długości ulicy, od początku do samego końca, jest całkowicie nieodśnieżony. Śnieg został dodatkowo nagarnięty przez pługi odśnieżające jezdnię, co sprawiło, że chodnik stał się praktycznie niedostępny dla mieszkańców i przechodniów – pisze do nas czytelnik. – Miejscami zalega nawet około pół metra śniegu. Na chodniku znajdują się bryły lodu, śnieg wymieszany z solą oraz brud nagarnięty z jezdni. Problem utrzymuje się od dłuższego czasu i mimo panujących warunków pogodowych nikt nie podjął działań, aby chodnik został odśnieżony lub udrożniony. Rodzi to pytania o to, kto jest odpowiedzialny za zimowe utrzymanie chodnika na tej ulicy i dlaczego obowiązki te nie są realizowane.
O odpowiedź poprosiliśmy Zarząd Dróg Wojewódzkich w Opolu.
– Za odśnieżanie chodników zawsze odpowiada właściciel posesji, przy której chodnik się znajduje – tłumaczy Arkadiusz Branicki, rzecznik prasowy Zarządu Dróg Wojewódzkich w Opolu. – Zgodnie z art. 5 ust. 1 pkt 4 ustawy z dnia 13 września 1996 r. o utrzymaniu czystości i porządku w gminach (Dz.U. z 2025 r. poz. 733 ze zm.), właściciele nieruchomości zapewniają utrzymanie czystości i porządku przez (…) uprzątnięcie błota, śniegu, lodu i innych zanieczyszczeń z chodników położonych wzdłuż nieruchomości, przy czym za taki chodnik uznaje się wydzieloną część drogi publicznej służącą dla ruchu pieszego, położoną bezpośrednio przy granicy nieruchomości.
Jak tłumaczy rzecznik, jest jeden wyjątek, który jednak w tym przypadku nie obowiązuje.
– Z art. 5 ust. 4 pkt 3 ww. ustawy wynika natomiast, że obowiązek uprzątnięcia chodników ciąży na zarządcy drogi tylko wtedy, gdy zarząd drogi pobiera opłaty za postój lub parkowanie. Zarząd Dróg Wojewódzkich w Opolu nie pobiera opłat za postój lub parkowanie pojazdów na chodnikach na całej sieci zarządzanych dróg, zatem obowiązek uprzątnięcia błota, śniegu i lodu z chodników, należy do właścicieli nieruchomości graniczących bezpośrednio z chodnikami, względnie do właściwych gmin – mówi rzecznik ZDW Opole.
Przedstawiamy zdjęcia chodnika przy ulicy Gorzowskiej w Oleśnie wysłane przez czytelnika.













Ale miedzy prywatnymi posesjami a chodnikiem znajduje się jeszcze pas zieleni (chodnik nie przylega bezpośrednio do posesji) a tym przypadku obowiązek spada na zarządcy drogi.
Ładnie sprzątać i grzecznie podziękować miastu za chodnik. Po drugiej stronie jest gratis
Taka sama sytuacja jest na ul. Lublinieckiej, która po powstaniu obwodnicy stała się drogą wojewódzką. Jeszcze w ubiegłym roku chodniki były odśnieżane, więc ktoś taką usługę zlecił. Tej zimy niestety trzeba brnąć w głębokim śniegu. Dodam, że też jest pas zieleni oddzielający chodnik od granicy działki.
Łopaty w rączki mieszkańcy i nie bedzie problemu. Ostatnio istnieje przyzwolenie na lenistwo.
Lenistwo to dobre słowo, kiedy nie chce się pomyśleć kto faktycznie odpowiada za publiczny chodnik. Łopata tu nic nie pomoże no chyba że do wbicia rozumu niektórym komentującym . Ten komentarz mówi więcej o twoim poziomie rozumowania niż o rzekomym lenistwie kogokolwiek. Ten problem nie występuje na jednej ulicy tylko na większości ulic wyjazdowych z Olesna . Szczerze współczuję mieszkańcom tych ulic . Przejeżdżałem przez niektóre z nich i ludzie sa zmuszeni do spaceru ULICĄ , większość z tych ludzi to albo starsi albo dzieci …. O niebezpieczne zdarzenie nie jest trudno się takich warunkach jak panowały przez ostatnie dni … najgorzej wygląda to rano i po zmroku …. Sam byłem świadkiem takich zdarzeń gdzie samochody musiały gwałtownie hamować bo szedł „ pan z rowerem czy pni z reklamowkiami „
Smutne ale prawdziwe .
Typowy obraz hejtera ;_)))) do roboty leniu.
Dostałeś chodniczek w prezencie? -to teraz ładznie podziękować i dbać o niego jak o własny. 50 lat miałeś klepisko pod domem i widocznie tak miało zostać.
Prezent to dostałam pod choinkę ( perfum ) 🙂 kiepsko to masz w głowie skoro pouczasz ludzi starszych bądź kobiety co mają robić z infrastrukturą publiczną.
Obowiązek nie dotyczy właściciela nieruchomości, jeżeli:
chodnik nie przylega bezpośrednio do granicy działki,
a pomiędzy posesją a chodnikiem znajduje się pas zieleni, rów, parking, droga rowerowa itp.
Kto więc odpowiada?
Zarządca drogi wojewódzkiej
(najczęściej Zarząd Dróg Wojewódzkich, działający w imieniu samorządu województwa)
To on odpowiada za:
odśnieżanie chodnika,
usuwanie lodu,
zapewnienie bezpieczeństwa pieszych.
Gmina nie może przerzucić tego obowiązku na właściciela posesji, jeśli jest pas zieleni.
Straż miejska nie powinna karać właściciela działki w takiej sytuacji.
Jaki pas zieleni? wasz metr od płota?? kpiny!!! Nikt się z Was nie składał na chodnik, dostaliśćie prezent od miasta. Powinni was obciążyć rachunkiem za wykonanie chodnika. Po drugiej stronie jest gratis a ten należy do waszych obowiązków.
A niby skąd “miasto” ma pieniądze? Poza tym jest trawnik, przy granicy działki, to zgodnie z prawem obowiązek spada na zarządcę i proszę nie falandyzować prawa
Jaki „metr od płota”? W wielu miejscach pas zieleni ma 2 m lub więcej więc proszę nie pisać farmazonów . Proponuję odśnieżyć 100 metrów chodnika na Lublinieckiej gdzie nie ma żadnych zabudowań .
Chodnik leży w pasie drogowym drogi wojewódzkiej, a nie „na czyjejś działce” i nikt nie dostał żadnego „prezentu”.To infrastruktura publiczna finansowana z podatków, które wszyscy płacą również ci, którzy dziś najgłośniej pouczają.A te teksty o „rachunku za chodnik” to już nie argument, tylko zwykłe kpiny i brak elementarnej wiedzy, jak działa własność i utrzymanie dróg.
..podziękować miastu za chodnik, dbać jak o swój i nie marudzić
Goń się. Płacę nierobom z urzędów za utrzymanie infrastruktury. Miasto to my, i to my jako obywatele płacimy leniom za dopilnowanie odśnieżania. Jak sam mam odśnieżać, to po co mi urzędnicy i osoby odpowiedzialne za utrzymanie m.in. dróg. Wynajmujemy tych osobników, płacimy im, a oni próbują się nami wyręczyć. Coś nie teges masz pod czapką, skoro nie rozumiesz takich prostych rzeczy.
Czy po publicznym opublikowaniu bełkotu “tego urzędnika”, można wnioskować o jakąś karę dla niego? Zasypał paragrafami i myśli, że ludzie się wystraszą? Co z nieodśnieżonymi ścieżkami rowerowymi?
Zwykłym obywatelom wlepiać mandaty,a służby, który powinny tym się zajmować, czekają na roztopy i wszystko jest cacy
a co widzicie złego, jeśli sami odśnieżycie okolicę swojej posesji czy dalej sasiedzkiej? ja sądzę że wyjdzie to na zdrowie
pisze maestro co mieszka w bloku
-nie w bloku, tylko na osiedlu prywatnych domów i nie jak wy marudzę tylko na bierząco ośnierzam.
Skoro już wiemy kto to powinien odśnieżyć- to pozwólcie,że rozpocznę dyskusję nad lodowiskiem dla dzieci,które tak jak ich nauczyciele bardzo długo wypoczywają i nudząc się marzą o ślizgawce.
Łopaty w ręce i łopatować! To do Was należy ten chodnik, więc to wasza sprawa jak wygląda. ♂️
OBSERWATOR skoro rozdajesz polecenia „łopaty w ręce” to może pokaż jak to się robi.Kilkaset metrów chodnika wzdłuż drogi wojewódzkiej bez żadnych posesji po drodze czeka na ciebie . Ruch dobrze zrobi na kondycję, a może i na twój rozum a przy okazji może zniknie potrzeba pisania zbędnych oderwanych od faktów komentarzy.Łopata w rękę zgodnie z własną radą 😉 do pomocy proponuję zadzwonić po tomaszOOL będzie zgrany duet.
myślenia, bo z okna i klawiatury łatwo pomylić odpowiedzialność z życzeniowym myśleniem.
Miłego łopatowania.
Wypowiedź prawnika na temat odśnieżania publicznego chodnika przy nieruchomości prywatnej. Zatem musicie łopatować! Bo jak ktoś sobie połamie rękę czy nogę to Wy odpowiadacie za to! : https://www.youtube.com/shorts/nK_c-E8MdV8
W tym przypadku Wy,oznacza Wojewódzki wydział ruchu drogowego.
oznacza, że należy na was nałożyć opłatę za odśnieżanie.
Kluczowe jest stwierdzenie bezpośrednio sąsiadujące z nieruchomością. Jeśli jest pas trawnika przy chodniku (lub czegokolwiek, co nie jest chodnikiem), który nie jest własnością właściciela nieruchomości, to taki obowiązek spada na zarządcę drogi. Taki drobiazg, a wiele zmienia.
Zamiast haseł łopata w rękę i przykład w terenie pokażesz jak się odśnieżą infrastrukturę publiczną .
Kiedy mieszkałem w takim grajdołku jak Olesno to normalnie łopatowałem. Nie wydziwiałem i nie robiłem z tego takiego problemu jak Wy. Od dawna mieszkam w centrum dużej miejscowości. Tu za Nas obywateli robi to miasto.
łopaty w ruch i koniec dyskusji.
Najpierw pokaż (łopaty w ręce) na kilkuset metrach bez posesji, a potem pouczaj innych z za klawiatury każdy jest zarządcą drogi 😀
Tamaszu OOL Genialne.
Skoro infrastruktura publiczna ma działać na zasadzie „kto przechodzi, ten sprząta” to może przy okazji każdy sam sobie naprawi dziurę w drodze i wymaluje pasy. Logika ta sama. Najłatwiej napisać „łopaty w ruch”, kiedy nie trzeba samemu wiedzieć, za co się odpowiada.Publiczna infrastruktura nie działa na zasadzie „kto ma bliżej ten sprząta” .To nie PRL i nie czyn społeczny. pan tomasz ma proste recepty .Zapewne dlatego, że mieszka w bloku, a gdy spadnie śnieg, ogląda chodnik z okna i dzwoni do spółdzielni, że jest ślisko pod klatką …Dziękujemy za wkład merytoryczny.
Noworoczne postanowienie odchudzania i zdrowego trybu życia powiększyć o dobry uczynek i sprawa załatwiona.
Boże jacy wy ludzie jesteście leniwi. Odsnieżenie szerokości chodnika waszej działki zajmie może 15-20 min. Bez specjalnego zmęczenia.
Sam mam długi wjazd do domu (nalezy do miasta) i nie narzekam że muszę sobie go odśnieżać.
Co za czasy (dej dej dej) . Społeczęństwo leniwych ludzi.
Narzekać w internetach potraficie, a to Wasze dzieci i dziadkowie w tym momencie idą tymi chodnikami i są narażenia na potrącenie przez samochód.
To naprawdę nie zajmie dużo czasu. Jak każdy odśnieży ten mały kawałek szerokości chodnika nie będziecie narażeni na wypadek .
Później oczywiście możecie narzekać i pisać do Urzędów (może następnym razem przyjadą).
Popieram – sam odśnieżam cały ciąg komunikacyjny zdłuż mojej ulicy i nie mam z tym problemów, Tak jak wspomniałaś teraz są czasy, że mi sie należy.
i powiedz jeszcze, że na czas wykonywania tych prac płacisz opłaty na zajęcie pasa drogowego 🙂 ?
kolejna hejterkka z kosmosu. ” wszystko się należy” -nie mów co miasto może zrobić dla Ciebie tylko co ty możesz zrobić dla miasta.
Miasto, to my, a skoro płacimy w podatkach na utrzymanie infrastruktury i pensje urzędników odpowiedzialnych za jej utrzymanie, to niech sami łapią się za łopaty, skoro nie potrafią dopilnować odśnieżania. Urzędnik (wojewoda, burmistrz, czy inny) to mój (jako obywatela) pracownik i wykonuje świadczenia dla mnie. Od kiedy ogon macha psem?
To nie jest problem lenistwa wielu ludzi odśnieżyło swoje odcinki ( MIMO ŻE NIE JEST TO ICH OBOWIĄZKIEM) Problemem jest to, że od początku zimy nikt organizacyjnie nie zajmuje się tymi chodnikami. 20–30 lat temu po opadach przejeżdżał traktorek i było po problemie.Teraz pług zrzucił dodatkowe 30 cm błota pośniegowego z jezdni na chodnik i tak to zostawił.Są długie fragmenty bez żadnych domów więc proszę powiedzieć, kto ma odśnieżać przejścia dla pieszych, wysepki i skrzyżowania? Idąc tym tokiem rozumowania, każdy pieszy i rowerzysta powinien nosić łopatę w plecaku. A może każdy w samochodzie zamontuje sobie plug ? To nie lenistwo to brak organizacji i zdrowego rozsądku urzędników którzy dostają za to wynagrodzenie z publicznych pieniędzy twoich i moich i wszystkich innych mieszkańców. Nie wypełniają swojego obowiązku pracy za co powinny być konsekwencje. Ale jak wiemy co publiczne to nie funkcjonuje na odpowiednim poziomie . A urzędnicy pobierają wynagrodzenie za trzymanie stołków
Pomijam wszystkie aspekty prawne kto powinien. . jak by jeden czy drugi ruszył 4 litery to problemu by nie było { nie tylko mieszkaniec tych ulic}. W ramach rozruchu na swieżym powietrzu. Na rowerze lub pieszo zrobią parę kilometrów zeby się zmęczyć ale jakby im kazać odgarńąć 10m. chodnika to są zmęczeni.
i o tym cała pieśń, ludzie są leniwi, wszystko mają i wszystko im się należy.
lenistwo, dobrobyt i narzekanie -typowy obraz Polaka
Trochę z innej beczki. Otrzymałem dziś do skrzynki “Poradnik bezpieczeństwa” …, czy może ktoś wskazać gdzie Gmina przewidziała miejsca bezpieczne do schronienia w razie W ? tak nawet z ciekawkości szukałem po stronie UM i nic nie znalazłem .
Na Powstańców
Najbezpieczniej to wtedy już tylko będzie na ul. Powstańców dwa metry pod ziemią.