• Home »
  • Informacje »
  • Niekoniecznie o powiecie (40) – Na kogo głosować w nadchodzących wyborach samorządowych?

Niekoniecznie o powiecie (40) – Na kogo głosować w nadchodzących wyborach samorządowych?

Niekoniecznie o powiecie (40) – Na kogo głosować w nadchodzących wyborach samorządowych?

Już w niedzielę 7 kwietnia zdecydujemy, kto przez następne pięć lat będzie rządził naszą gminą, powiatem oraz reprezentował nas w województwie. Zdecydujemy, kto będzie walczył o nasze miasto, ulicę, dzielnicę czy osiedle. Z tej perspektywy, to najważniejsze wybory spośród wszystkich. Sól demokracji.

 Na kogo warto głosować?

Przez ostatnie tygodnie, kandydaci uśmiechali się do nas z ulic. Starali się, abyśmy ich lepiej poznali. Czasem przychodzili do naszych domów. Mieszkamy w małych społecznościach, w większości owych kandydatów znamy. Dlatego pozwolimy sobie dać Wam pewną wskazówkę.

Jeśli ktoś obiecuje Wam, że po wygraniu wyborów, będzie niezwykle udzielał się społecznie, aktywizował lokalnie, walczył o inicjatywy, a dotąd tego nie robił, to… można zapytać dlaczego? Co tak naprawdę zmieni się po otrzymaniu mandatu radnego? Poza zasiadaniem w radzie i możliwością głosowania? W społeczeństwie obywatelskim naprawdę wiele można zrobić, nie posiadając mandatu.

Nie chodzi o to, że bycie radnym jest czymkolwiek złym, wręcz przeciwnie, aktywność się chwali. Namawiam raczej do tego, by wspierać osoby, które już są znane ze społecznych inicjatyw, a którym mandat w tym nie przeszkadza, ale nie jest także warunkiem koniecznym. Wszyscy znamy społeczników. Ludzi, do których można się zwrócić z problemem, z nadzieją, że nas z tym kłopotem nie zostawi. Znamy ich, bo są aktywne!

Jeśli na swoim osiedlu czy ulicy, jest osoba, która chętnie pomoże, znana jest z tego, że sąsiedzi właśnie do niej udają się ze swoją bolączką, choćby po to, żeby porozmawiać, a jest ona na liście kandydatów, to nie zastanawiaj się – możesz spokojnie podjąć decyzję. Nie patrz na zajmowane stanowiska. Ktoś może mieć sporą władzę, ale w nosie mieć sąsiedzkie sprawy. Stawiaj raczej na ludzi, których jeśli wyrzuci się drzwiami, to wejdą oknem. Tacy potrafią w końcu wydeptać ścieżki dla siebie i innych. Stawiaj na organizatorów, którzy przychodzą z pomysłem, sami zakasują rękawy, a dopiero później szukają rąk do pomocy.

Jeszcze jedno, jeśli się wahasz, zwróć uwagę, na komitet, który reprezentuje dany kandydat. Samotny wilk mniej zdziała w demokracji niż ciekawe ugrupowanie. Ktoś może mieć świetny pomysł, ale nie jednostka decyduje, a większość w radzie. Jeśli Twój kandydat reprezentuje komitet, z którym się utożsamiasz, możesz zakrzyknąć – bingo!

Burmistrz i wójt

W naszym powiecie jest jasna sytuacja. Wszyscy obecni burmistrzowie i wójtowie walczą o kolejną kadencję. Oprócz przypadku Rafała Kotarskiego z Gorzowa Śląskiego (kadencja uzupełniająca), wszyscy mieli aż pięć i pół roku na wykazanie się. To sporo. Warto jednak zauważyć, o czym łatwo zapomnieć, że (obiektywnie) mają za sobą trudną kadencję. Od 2018 roku zastała ich pandemia oraz wojna na Ukrainie. Doszło wiele nowych obowiązków, nieprzewidziane koszty i błyskawiczna lekcja z zarządzania kryzysowego. W tym przypadku stosunkowo łatwo zdecydować, czy jesteśmy zadowoleni z tych ostatnich pięciu lat. Pięciu! Nie ostatniego miesiąca kampanii. To mnóstwo czasu i warto się cofnąć pamięcią, co przez ten czas się zmieniło.

Można jednak postawić na zmianę. Tu sprawa jest nieco trudniejsza. Obecni wójtowie i burmistrzowie są nam już znani. Pretendenci często trochę mniej. Obserwując lokalną politykę z bliska, nie sposób nie zauważyć, że w walce o najważniejsze stanowisko w gminie, mają zdecydowanie dłuższe schody od tych urzędujących. Nie mają sporego zaplecza, pola do wykazania się, sposobów promocji. Trochę jak w boksie, pretendent musi być zdecydowanie lepszy od mistrza, by wygrać. Kiedy walka jest wyrównana, sędziowie chętniej obdarowują punktami faworyta.

To wszystko powoduje, że zmiany na tych stanowiskach w powiecie oleskim, odbywały się rzadko. Burmistrzowie i wójtowie często rządzili kilka kadencji. To ma się zmienić w następnych wyborach, kiedy zasada dwukadencyjności zacznie zbierać swoje plony, ale to jeszcze melodia przyszłości.

Dajcie szansę wszystkim kandydatom. Nowi z pewnością będą potrzebowali trochę czasu na wdrożenie się, zapoznanie z procedurami, także na poznanie kuluarów i sposobów poruszania się politycznymi ścieżkami w gabinetach wojewódzkich i rządowych. W zamian mogą jednak zaoferować świeżą energię, nowe pomysły. Czegoś się nie da? Daj spróbować osobie, która jeszcze nie wie, że się nie da. Jesteś zadowolony, jak zmienia się Twoje miasto czy wieś? Postaw na stabilizację i sprawdzonego już włodarza.

Sejmik województwa

Oprócz wyżej wskazanych, damy tu jedną radę albo nawet dwie. Zwracaj uwagę na komitet, bo to znów, ugrupowania mają siłę przebicia. Partie, które reprezentują kandydaci, mają swoje programy. Postaraj się z nimi zapoznać. W tym głosowaniu, głosujemy na ludzi, ale także na listy.

Zwróć także uwagę na miejsce pochodzenia kandydata. Dobrze mieć reprezentanta własnego terenu w województwie. Zawsze chętniej zerka się w rodzinne strony.


Przed udaniem się do lokalu wyborczego, sprawdź na kogo możesz głosować. Olaboga, gdzie tego szukać?! A na przykład u nas. Wszystko czarno na białym, spójrz:

Wybory Samorządowe 2024 – Zobacz, na kogo możesz głosować. Listy kandydatów na radnych


Damian Pietruska

*- Zdjęcie: pixabay.com

Podziel się