Niekoniecznie o powiecie (11) – Wygrać 20 milionów…

Niekoniecznie o powiecie (11) – Wygrać 20 milionów…

Jeśli chodzi o wygranie kumulacji w Totalizatorze Sportowym, Olesno ma spore doświadczenie. Już kilkukrotnie padła tu główna wygrana i nie wiadomo jak będzie tym razem.

Niektórzy specjalnie do Olesna przyjeżdżają skreślić kupon, myśląc, że tu mają większe szanse. Otóż dementujemy, każdy ma je równe, nawet Krzysztof ze Szczecina. Chyba, że żyje się w Serbii, gdzie główna wygrana jest znana jeszcze przed wylosowaniem liczb… Jeśli jednak wszystko odbywa się uczciwie, to nie jest kolorowo.

Według racjonalista.pl szansa trafienia “szóstki” w lotka wynosi 1/ (49 po 6) = 1/ (49!/6!*(49-6)!) = 1/(44*45*46*47*48*49/720) = 1 do 13 983 816 przy nadaniu jednego zestawu liczb. Kombinacji jest sporo, ale dlaczego nie miałyby paść nasze liczby?

Jedni za wygraną spełniają marzenia, drudzy bawią się i szybko ją tracą, ale pewne jest, że pieniędzmi podzielili się z polskim budżetem. Ile to jest? Trzeba zasięgnąć wiedzy z ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych:

„Wolne od podatku dochodowego są wygrane w grach liczbowych, loteriach pieniężnych, grze telebingo, zakładach wzajemnych, loteriach promocyjnych, loteriach audioteksowych i loteriach fantowych, jeżeli jednorazowa wartość tych wygranych nie przekracza 2.280 zł, urządzanych i prowadzonych przez uprawniony podmiot na podstawie przepisów o grach hazardowych obowiązujących w państwie członkowskim Unii Europejskiej lub w innym państwie należącym do Europejskiego Obszaru Gospodarczego (art. 21 ust. 1 pkt 6a ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych)”

Gdy wygrana przekracza 2 280 zł, fiskus zabiera 10 procent z kwoty. Łatwo policzyć, że z 20 milionów oddamy okrągłe 2 miliony państwu.

I tak spora część kwoty zostałaby u nas, a gdy nadchodzi kumulacja, nic się już nie liczy. Ona mówi: Zagraj! Wygrasz! No to się gra i liczy na wygraną, a skończy się pewnie jak zawsze, czyli “trójka” maksymalnie. Jednak co zrobić w przypadku wygranej?

Jest niepisana zasada, że gdyby się wygrało, nie można ujawnić swojej tożsamości. Bo złodzieje i takie tam. Ciężko o zachowanie anonimowości w tak małej miejscowości jak Olesno, czy Praszka, gdzie na drugi dzień wiadomo, kto jeździ nowym samochodem. Jest zrozumiałe, że trzeba być ostrożnym, ale żeby nie można było się cieszyć z dobrej informacji, tylko ją ukrywać? Idąc tym tropem najlepiej się wyprowadzić do dużego miasta i tam spokojnie realizować swoje plany.

Wygrać 20 milionów to byłoby coś, ale co z nimi zrobić? Kupić willę i samochód, czy lepiej zainwestować?

Ludzie różnie już kończyli z główną wygraną, wielokrotnie po kilku latach zostawali z niczym, a nawet z długami. Wychodzi na to, że wygrać to dopiero połowa sukcesu. Nie przepuścić jej to dopiero sztuka.

Michał Krzyminski

Podziel się